Źródło: X
Tego nikt się nie spodziewał. Choć polska polityka przyzwyczaiła już do ostrych zwrotów akcji, to jednak informacja o azylu politycznym dla Zbigniewa Ziobry spadła na opinię publiczną jak grom z jasnego nieba. Co więcej, zanim kurz zdążył opaść, do akcji wkroczyła Monika Olejnik. I wtedy zrobiło się naprawdę gorąco.
Znana dziennikarka TVN24 nie tylko skomentowała sprawę, ale zrobiła to w swoim stylu — bez taryfy ulgowej. A ponieważ użyła ironii i emocji, internet natychmiast eksplodował.
— „Wstyd panie Ziobro! Może stworzy pan rząd na uchodźstwie z siedzibą w Budapeszcie?” — napisała na Instagramie.
I właśnie wtedy ruszyła lawina.
Źródło: X / @kizinievic
Olejnik mówi wprost. I nie cofa ani jednego słowa
Monika Olejnik od lat jest jedną z najbardziej wyrazistych postaci polskiego dziennikarstwa. Dlatego, gdy zabiera głos, rzadko bywa obojętnie. Tym razem również tak było. Choć jej wpis był krótki, to jednak jego wydźwięk był wyjątkowo mocny.
Co więcej, w kolejnych komentarzach pojawiło się słowo, które w polityce wybrzmiewa szczególnie ostro: „tchórz”.
— „Publiczność oszalała. Jedni bili brawo, inni nie kryli oburzenia” — relacjonuje jeden z obserwatorów medialnej burzy. — „To był moment, gdy linia podziału zrobiła się wyjątkowo wyraźna”.
Tymczasem podobne opinie zaczęły pojawiać się także w innych redakcjach. Dziennikarka „Gazety Wyborczej” i TOK FM również pisała o tchórzostwie Ziobry, a więc narracja szybko przestała być jednostkowa. Zamiast tego stała się szerokim komentarzem środowiska medialnego.
Ziobro odpowiada. „To nie ucieczka, to walka”
Zbigniew Ziobro widzi sprawę zupełnie inaczej. Choć wiele osób mówi wprost o ucieczce, on sam konsekwentnie zaprzecza. Zamiast tego używa języka walki, oporu i politycznego prześladowania.
— „Wybieram walkę z politycznym bandytyzmem i bezprawiem” — napisał były minister sprawiedliwości, jednocześnie oskarżając Donalda Tuska o osobistą zemstę.
Co istotne, w rozmowie z Radiem Eska Ziobro próbował nadać swojej decyzji bardziej ludzki, emocjonalny wymiar. Opowiadał o pierwszym dniu w Budapeszcie, o zakupach w sklepiku i o spontanicznej reakcji młodego Węgra.
— „Powiedział: ‘Polak friend’ i dał mi piątkę” — relacjonował.
Choć dla niego był to symbol solidarności, to jednak w sieci reakcje były skrajnie różne. Jedni pisali o wzruszeniu, inni natomiast o politycznym teatrze.
— „To brzmi jak scena z filmu, ale jednak dzieje się naprawdę” — komentuje politolog dr Marek Lewandowski. — „Azyl polityczny dla byłego ministra w kraju Unii Europejskiej to sytuacja bez precedensu”.
Polityczna bomba, która dopiero tyka
Choć sprawa jest świeża, już teraz widać, że jej konsekwencje mogą być długofalowe. Z jednej strony pojawiają się pytania o odpowiedzialność karną, z drugiej — o strategię polityczną. Co więcej, nawet wśród sympatyków PiS słychać głosy niepewności.
— „To był moment, gdy część wyborców zaczęła się wahać” — mówi nam anonimowo jeden z partyjnych działaczy. — „Bo choć krytyka rządu to jedno, to jednak azyl polityczny to już zupełnie inny poziom”.
Tymczasem ironiczne pytanie Moniki Olejnik o „rząd na uchodźstwie” żyje własnym życiem. Jest cytowane, udostępniane i przerabiane na memy. I choć jedni się śmieją, inni czują zwykły niesmak.

Źródło: Dawid Wolski / East News
I co teraz?
Czy Ziobro wróci do Polski? A może rzeczywiście spróbuje prowadzić polityczną narrację z Budapesztu? I wreszcie — czy historia zapamięta ten moment jako akt odwagi, czy raczej jako symbol politycznej ucieczki?
Jedno jest pewne: to dopiero początek. A emocje jeszcze długo nie opadną.
A Ty? Jak to oceniasz?
Odwaga czy tchórzostwo? Strategia czy paniczny ruch?

Cześć! Nazywam się Robert Żyła i jestem dziennikarzem w RelNews. Na co dzień zajmuję się tworzeniem treści, które pomagają czytelnikom lepiej zrozumieć otaczający nas świat — od aktualnych wydarzeń społecznych po inspirujące historie ludzi z pasją .
W pracy stawiam na rzetelność, klarowność i nowoczesne podejście do informacji. Lubię łączyć klasyczny styl dziennikarski z nowymi formami przekazu — czy to w reportażu, wywiadzie czy analizie.
Najbardziej cenię sobie moment, gdy dobrze zadane pytanie prowadzi do szczerej, poruszającej odpowiedzi. Poza redakcją interesuję się fotografią, mediami cyfrowymi i podróżami — bo wierzę, że każdy nowy kadr i każda rozmowa uczą mnie czegoś o świecie i o sobie..
