Kaczyński ostro o Braunie: „Przekroczył granice, których nie wolno politykom”

Braun

Źródło: Albert Zawada / PAP

Jarosław Kaczyński w piątek nie owijał w bawełnę. Podczas konferencji prasowej padło pytanie, które od razu podgrzało atmosferę: „Czy uważa pan Grzegorza Brauna za niebezpiecznego?” Prezes PiS odpowiedział krótko, ale mocno.

– Nigdy z nim nie rozmawiałem i uważam go za polityka, który dalece przekroczył granice, które są nieprzekraczalne dla polityków w naszej sferze cywilizacyjnej. On się w tym nie mieści – powiedział Kaczyński, patrząc wprost przed siebie.

Nie dało się tego przeoczyć. Każde słowo niosło ostrzeżenie. Prezes podkreślił, że głosowanie na Brauna „jest nieefektywne” i że Polska potrzebuje stabilności. – Nowy rząd nie może opierać się na poparciu jego zwolenników – stwierdził.

Publiczność w sieci oszalała. „Nie spodziewałem się tak ostrego tonu od Kaczyńskiego. To nie jest zwykła krytyka, to czerwone światło dla wyborców Brauna” – pisał jeden z internautów.

„Braun na marginesie sceny politycznej”

Kaczyński nie zostawił wątpliwości: Konfederacja Korony Polskiej nie powinna mieć wpływu na władzę. – Nie jestem zwolennikiem represji, ale ta formacja powinna zostać na marginesie. Są przesłanki, które jasno pokazują: tu jest granica i jej nie przekroczymy – podkreślił.

Prezes wspomniał też o obecności Brauna w Moskwie. „To dodatkowy powód, by trzymać ich z dala od władzy” – mówił, wywołując szmer w mediach.

Politolodzy twierdzą, że to klasyczny manewr ostrzegawczy. – Kaczyński stara się pokazać, że pewne granice w polityce nie mogą być przekraczane, nawet jeśli ktoś zyskuje popularność – mówi dr Anna Kwiatkowska.

Źródło: X / @MichaWojtcz

Mercosur, rolnicy i polityczne napięcie

Prezes PiS nie mógł też ominąć tematu gospodarczego. Umowa UE z państwami Mercosuru w jego oczach to kolejny powód do krytyki obecnego rządu. – Władza próbuje manipulować społeczeństwem. Najpierw mówiono, że są zabezpieczenia, potem zmieniano zdanie. Teraz deklaruje się, że jesteśmy przeciw, ale brak odpowiedniej większości, by to zablokować – mówił Kaczyński.

Według niego skutki tej decyzji mogą uderzyć w polskich rolników i „są sprawą wszystkich Polaków, nie tylko rolników”. – Trzeba ich wspierać – dodał, wywołując reakcje w mediach społecznościowych.

Co o tym myślą ludzie?

Opinie były mieszane i pełne emocji.
– „Kaczyński nie bawi się w dyplomację. Mówi wprost, jak wielu konserwatystów myśli” – komentował internauta.
– „Czy to dobry sposób na walkę polityczną? Może przyciągnąć nowych zwolenników Brauna” – odpowiadał inny.

Na ulicach Warszawy też dało się odczuć napięcie. – „To był moment, gdy polityka zrobiła się naprawdę gorąca. Ludzie pod Sejmem komentowali każde zdanie Kaczyńskiego” – relacjonowała jedna z obserwatorek.

Źródło: Paweł Supernak / PAP

A Ty co o tym myślisz?

Czy Grzegorz Braun rzeczywiście przekracza granice, o których mówi Kaczyński? Czy ostrzeżenie prezesa powstrzyma wyborców Konfederacji? Jedno jest pewne – emocje rosną, a nadchodzące tygodnie na scenie politycznej zapowiadają się niezwykle gorąco.

Napisz w komentarzu, jak Ty oceniasz sytuację.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *